FIFA 2015

Nie grałem przez całe studia, ale potem, w zasadzie nie wiem czemu, kupiłem kilka gier i wolnymi chwilami próbuję w coś pograć. Jedną z tych gier była FIFA 2014, a od czerwca tego roku FIFA 2015. Pewnie uzbierało się już dobre kilkadziesiąt godzin spędzonych w Ultimate Team.

A wiecie co, w FUT najlepsze jest to, że można srebrnym składem złoić tyłek nie jednemu gostkowi, którego średnia składu wynosi powyżej 83. Wystarczy cierpliwość, zbieranie monet i odrobina szczęścia w handlu kartami na rynku transferowym. Po kilku tygodniach gry można pochwalić się naprawdę dobrym składem.

Zresztą zobaczcie sami, to mój „wyjściowy skład”:

czytaj całość →

Przecież mam czas…

Wiele znajomych, bliskich twierdzi, że mam czas, skoro siedzę w domu i „tylko pracuję”. Jakież to odkrywcze! W ciągu dnia zawsze mogę kogoś zawieźć, pomóc przy podcinaniu gałęzi w ogrodzie, przy remoncie, wyskoczyć na zakupy, załatwić coś w urzędzie, pójść na kawę do ciotki itd itd. Czasem ich rozumiem, przecież nie mam napisane na czole „pracuję tak samo jak ty, tylko w domu„, ale nie zmienia to faktu, że każdorazowa odmowa, prośba przełożenia spotkania, wyjścia, pomocy na później kończy się obrazą i zdziwieniem: „jak to nie masz czasu? To co masz takiego do roboty skoro siedzisz w domu?”. W zasadzie racja, przecież mam czas na wszystko czyt. „uroki prowadzenia jednoosobowego biznesu w domu”.

Autoodtwarzanie filmów na Facebooku

Nie ma nic bardziej irytującego w Internecie jak autoodtwarzanie reklam, dźwięków, filmów na stronach. Choćby nie wiem jak pozytywny przekaz płynął z takiej reklamy to z automatu zatrzymuje odtwarzanie, wyciszam, a w większości przypadków zamykam kartę w przeglądarce. Antyweb dzisiaj opublikował informację, że Facebook przymierza się do globalnego wprowadzenia autoodtwarzania filmów na tablicach swoich użytkowników. Na razie prowadzone są testy na wybranej grupie użytkowników w Australii. Nie wydaje mi się by taka zmiana została wdrożona w życie, ale jeśliby do tego doszło, to zawsze w ustawieniach konta w zakładce „Filmy” można wyłączyć automatyczne odtwarzanie filmów.

25 lat Internetu w Polsce

23 sierpnia 1991 roku odebrano pierwszą wiadomość elektroniczną z Hamburga, którą wcześniej wysłano z Polski. Co prawda Polska uzyskała dostęp do sieci już w latach 80., ale dopiero początek lat 90., obalenie komuny i wejście w krąg państw Zachodu przyspieszyło rozwój Internetu w Polsce. 25 lat temu mieliśmy kilkuset użytkowników sieci, a dzisiaj? Wielu niewyobraża sobie dnia bez Facebooka, Snapa, Instagrama, mnóstwo ludzi pracuje za pośrednictwem Internetu i w chwili gdy dostęp do sieci zostaje przerwany, tak naprawdę nie mają co robić, kto by pomyślał o tym ćwierćwieku temu?… Wiecie, co? Nie jestem w stanie spróbować wyobrazić sobie co będzie za kolejne 25 lat. Żyjemy w ciekawych czasach :)

P o n i e d z i a ł e e e k !

Lubię to co robię. Naprawdę! Wczoraj wieczorem na samą myśl, że już jutro będę kontynuował pracę przy nieskończonych projektach, odpowiadał na zapytania, maile, rozwiązywał bugi, przesyłał oferty, wyceny itd byłem niezwykle spokojny i zadowolony. Czasem mi szkoda ludzi, którzy połowę niedzieli narzekają, że jutro poniedziałek, że do roboty, że jak ten weekend przeleciał… Jeśli można to chyba czas coś zmienić, aby niedziele nie przytłaczały nieuchronnym nadejściem poniedziałku, a piątek nie zwiastował euforii weekendowej.

Zaplanuj pracę

Przychodzisz na 7:30 do pracy, dostajesz wytyczne i pracujesz… Po 8 godzinach wychodzisz, a ktoś inny myśli, planuje i decyduje czym zajmiesz się jutro. Prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą o wszystkim musisz myśleć sam, jesteś jednoosobową orkiestrą. To ty decydujesz o ktorej zaczynasz pracę, co będziesz robić, jaki priorytet nadasz poszczególnym etapom projektu, o której i ile zrobisz przerw w ciągu dnia, jak również o której skończysz pracować. Pracując w domu sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, niby plan jest taki by zacząć o 8:00 i skończyć o 16:00, ale… No właśnie zawsze jest jakieś ale. A to musisz coś pilnie skończyć i siedzisz po nocach, a to wsciekasz się na siebie, że pracujesz już cały dzień nad czymś co miało ci zająć raptem 4 godziny, a to nagle musisz coś załatwić i zostajesz wyłączony na 2 godziny. Czasem praca wre i zapominasz o całym świecie, a na zegarze wybija 21:00, czasem coś cię pochłonie w sieci i stracisz godzinę. Choć ciężko trzymać się planu, gdy w każdej chwili możesz go zmienić, to nic bardziej nie buduje i motywuje jak dobry udany dzień pracy wedle wcześniejszego planu!

Minimum 90 minut

Jeśli nie mam przynajmniej 90 minut na pracę we względnym spokoju to się w ogóle za nią nie zabieram. Z 30 minut trwa „rozgrzewka”, potem mózg wchodzi na odpowienie obroty, więc jeśli mam tylko do dyspozycji np. 45 minut to nie biorę się za coś wymagającego czy trudnego do rozwiązania – nie ma takiej możliwości.

Umiesz odpoczywać?

Przed chwilą wrzuciłem 12 fotek w ramach #Fotopaka. A teraz poruszę ciekawy temat. Czy umiesz odpoczywać? Co prawda dużo łatwiej jest osobom pracującym na etacie, po skończeniu pracy, domknięciu spraw przełączasz się na tryb domowy, tryb odpoczynku i sprawy firmy zostawiasz z boku. Zupełnie inaczej to wygląda gdy pracujesz w domu. W zasadzie możesz być dostępny 24 godziny na dobę, odbierać telefony, maile, po przebudzeniu, w toalecie, o 22:00, koło północy. Czy jest to dobre? Ani trochę, po takim telefonie, wiadomości zamiast odprężyć się człowiek myśli, zastanawia się, kombinuje, a chyba nie tak powinien wyglądać odpoczynek. Dlatego warto wprowadzić zasadę e-ciszy. Po 18:00 czy 19:00 unikać ekranów (telefon, komputer, tablet) jak ognia, nie zawsze się udaje, nie zawsze jest taka możliwość, ale warto nad tym pracować!