Nie grałem przez całe studia, ale potem, w zasadzie nie wiem czemu, kupiłem kilka gier i wolnymi chwilami próbuję w coś pograć. Jedną z tych gier była FIFA 2014, a od czerwca tego roku FIFA 2015. Pewnie uzbierało się już dobre kilkadziesiąt godzin spędzonych w Ultimate Team.

A wiecie co, w FUT najlepsze jest to, że można srebrnym składem złoić tyłek nie jednemu gostkowi, którego średnia składu wynosi powyżej 83. Wystarczy cierpliwość, zbieranie monet i odrobina szczęścia w handlu kartami na rynku transferowym. Po kilku tygodniach gry można pochwalić się naprawdę dobrym składem.

Zresztą zobaczcie sami, to mój „wyjściowy skład”:

FUT15

Kto gra i zna się choć trochę na angielskiej piłce wie o co chodzi :)