Lubię to co robię. Naprawdę! Wczoraj wieczorem na samą myśl, że już jutro będę kontynuował pracę przy nieskończonych projektach, odpowiadał na zapytania, maile, rozwiązywał bugi, przesyłał oferty, wyceny itd byłem niezwykle spokojny i zadowolony. Czasem mi szkoda ludzi, którzy połowę niedzieli narzekają, że jutro poniedziałek, że do roboty, że jak ten weekend przeleciał… Jeśli można to chyba czas coś zmienić, aby niedziele nie przytłaczały nieuchronnym nadejściem poniedziałku, a piątek nie zwiastował euforii weekendowej.